Incentive

Radziecki pisarz Julian Siemionow. - Potrzebna mi była postać stanowiąca przeciwstawienie Jamesa Bonda - tłumaczył w wywiadach. - Nie tylko supersprawny, ale też ideowo zaangażowany i myślący... Stirlitz naprawdę nazywa się Maksym Maksymowicz Issajew i jest agentem radzieckiego wywiadu. Przeniknął w szeregi SS. Działa w Berlinie w Głównym Urzędzie Bezpieczeństwa Rzeszy. Próbuje przyśpieszyć koniec wojny.



Jak daleko może posunąć się uwielbienie fanów pisarza (aktora, piosenkarza, filmu – niewłaściwe skreślić)? Niektórych dziwiły próby zarejestrowania nowej religii — Jedi, mnie nie zdziwiły. I jak daleko może posunąć się fanowskie i komercyjne eksplorowanie ubóstwianej twórczości? Pomińmy rzeczy skrajne i nieprzyjemne, jak śmierć Johna Lennona z rąk zazdrosnego fana... Bo można znaleźć dużo przykładów zabawnych a uroczych. Jane Austen nie jest może postacią z pierwszych stron gazet, ale od pokoleń, ba, od stuleci ma rzesze swoich incentive miłośników, a częściej miłośniczek.

Studio Dolphin Entertainment zamierza przeznaczyć 100 milionów dolarów na filmy skierowane do młodzieżowej widowni. Pierwszym z nich będzie wzruszający "Soul Surfer".

To opowieść o młodym miłośniku wind surfingu, który traci rękę w wyniku ataku rekina. Bohater nie poddaje się jednak i kontynuuje karierę surfera, przechodząc wreszcie na zawodowstwo.
Szefowie studia zwracają uwagę na finansowy sukces "High School Musical 3", który pokazuje, że młodzieżowa widownia wciąż potrzebuje opowiadających o niej filmów. Magnatka okropna laicko stwierdza kolorowe wierszyki.